Piękno cz. 4

Idea więc w pełnym objawie, czyli prawidłowość zjawiska jest zawsze sama w sobie piękną, lub mówiąc lepiej, piękną dla wyżej uzdolnionych istot.. Dla człowieka jednak potrzebną jest zawsze zdolność zrozumienia, zmysłowego objęcia jej. Oto granica, która daje sie mimo to przełamać w miarę wykształcenia naszego estetycznego sądu. Możemy początkowo rzecz jakąś uważać za brzydką, ponieważ nie jesteśmy wzwyczajeni do jej widoku, lub nie możemy odnaleźć w sobie natychmiast miary dla jej osądzenia; jednakże z biegiem czasu wykształcimy w sobie miarę, a wtenczas pojmiemy lepiej i ocenimy sprawiedliwiej piękność przedmiotu, niedawno tak surowo osądzonego.

Definicja nasza niema naturalnie na piękność powszechnej formuły, Która by ją w każdym wypadku, jak na talerzu, wskazała. Te uniwersalne środki i czarodziejskie formuły zaklęcia wychodzą w umiejętności coraz bardziej z mody. Przyznajemy więc, że definicja nasza tylko ułatwia i wcale nie pragniemy przestawianiem słów i kabalistyczną sztuką budować z niej światy całe. Dawniej to umiano. Mówiło się np. A jest = Nie A zaś nie jest = A. I oto wieża Babel gotowa. Jak się to działo, nie moją tu rzeczą wyjaśniać; dość jednak, że zanim się spostrzeżono, cały alfabet wyłaził z tego A; od A B C dochodzono aż do Ypsylonu i Omegi.

 

One Response to “Piękno cz. 4”
  1. Reklama says: