Piękno cz. 2

Przede wszystkim jednak chcemy raz jeszcze zauważyć, że wszystkie objaśnienia, które potem same trudniej objaśnić się dają, aniżeli rzecz, którą objaśnić chcemy, nie są nic warte. Tak np. wywód piękna z absolutnej idei albo z Boga, nie przyda się na nic umiejętności, gdyż absolutna idea może być przeczutą, ale dopiero wtedy umiejętnie pojętą, gdy zbadamy świat pojedynczych idei, które ona skupia, przenika i wydziela. Wskazywanie na pojęcia wyższe uświęca rzecz samą, objaśnia jednak tylko wtedy, gdy te wyższe pojęcia już są objaśnione. Należy więc się wystrzegać wprowadzania na pole umiejętności pojęć, należących do innej, trudniejszej umiejętności, albo wręcz do innej dziedziny umysłu. Tyle na wytłumaczenie, dla czego nie będzie tu mowy ani o teizmie, ani o deizmie, panteizmie itd.

Piękno jest taką formą zjawisk, która odpowiada wrodzonym prawom naszego czucia zmysłowego; jest to więc prawidłowość zgodna z wewnętrzną prawidłowością naszego „ja”. Ale przecież nie każda prawidłowość jest piękną? W sobie – tak; ale ograniczone stanowisko człowieka wymaga estetycznego poznania tej prawidłowości, albo przynajmniej odczucia jej. Jeżeli niema nic wspólnego z naszą istotą, albo wręcz jej się sprzeciwia, nie odbierzemy wrażenia piękna.

 

One Response to “Piękno cz. 2”
  1. Reklama says: