1

Piękno cz. 10

Jedność nie powinna nigdy tak być rozczłonkowaną, aby rzecz zdawała się rozpadać sama w sobie. Leżałaby w tym sprzeczność. Zbytnie rozczłonkowanie np. wielu owadów tamuje przegląd, rozrywa obraz i nie może wywołać estetycznego upodobania. Prawdziwą jedność możemy tylko wtedy postrzec, jeżeli przedmiot we wszystkich swoich częściach przed nami leży. Jedność wymaga całości.

1

Piękno cz. 9

Niepowiązana niczym wielość, jak to już powiedzieliśmy, sprzeciwia się naszemu pojęciu, naszemu rozumowi. Jeżeli jedność zupełnie jednolita wydaje nam się martwą, nudną, w ogóle nie estetyczną, to bezwzględna wielość jest chaosem i sprzeciwia się rozumnemu poczuciu, nie mogąc wywrzeć wrażenia piękna. Pojęcie większej w jedność powiązanej wielości ułatwia się tym, że cząstki

1

Piękno cz. 8

Wrażenie zupełnie pojedyncze może dać popęd jedynie do czynności. Do poznawania wymaga się najmniej dwóch wrażeń. Poznawanie jest odróżnianiem; odróżniając rzecz jedną od drugiej, poznajemy ją. Bezwzględna jedność nie może się więc podobać. Tylko ze złożenia powstaje forma, a tylko formą zajmuje się estetyczne uczucie. Punkt matematyczny jest bezforemnym, linia rozciągła, ma

1

Piękno cz. 7

Żądamy więc ważności. Siła ta jawi się w rozmiarach, we formie. Pytamy, jaką jest rzecz każda i badamy ją naszymi zmysłami. Siła w mierze (formie) pierwszym jest zatem warunkiem postrzeżenia zmysłów. Każda rzecz musi być. postrzegalną i mieć pewną wielkość; co jest za małym, na to nie zwracamy uwagi, to lekceważymy. Użycie

1

Piękno cz. 6

Ruch, światło, dźwięk, czynność oka i ucha — oto są pierwsze podstawy naszej estetycznej działalności. Umiejętny zatem rozbiór tych pytań poda nam najważniejsze wskazówki do zbadania naszych estetycznych spostrzeżeń i sądów. Tak postępując, nie zmienimy ich natury, a tylko objaśnimy. Właśnie to na tej drodze zdziałano w ostatnich lat dzisiątkach bardzo wiele

1

Piękno cz. 5

Ażeby poznać piękno, potrzebną jest znajomość tkwiących w nas praw estetycznych i odkrycie zasad, według których zjawiska występują. Ta znajomość bywa nam wrodzona, albo musimy jej nabyć. Umiejętność jest na to, aby uczyła; nie jej być – czarodziejską sztuczką. Prawidłowość piękna mieniają często z celowością. Łatwo jednak dostrzec, skąd błąd pochodzi? Co

1

Piękno cz. 4

Idea więc w pełnym objawie, czyli prawidłowość zjawiska jest zawsze sama w sobie piękną, lub mówiąc lepiej, piękną dla wyżej uzdolnionych istot.. Dla człowieka jednak potrzebną jest zawsze zdolność zrozumienia, zmysłowego objęcia jej. Oto granica, która daje sie mimo to przełamać w miarę wykształcenia naszego estetycznego sądu. Możemy początkowo rzecz jakąś uważać

1

Piękno cz. 3

Tu dopiero można by wstawić definicję: piękno jest ideą w zjawisku. W gruncie rzeczy prawidłowość dałaby się nazwać ideą, ale przyjąwszy wyraz pierwszy, zupełnie inne światło rzuca się na przedmiot. Jeżeli powiem, że każda prawidłowość jest piękną, popadnę w sprzeczność, gdyż niejednokrotnie doskonałe ucieleśnienie idei czyli zupełna prawidłowość wydaje mi się przecież

1

Piękno cz. 2

Przede wszystkim jednak chcemy raz jeszcze zauważyć, że wszystkie objaśnienia, które potem same trudniej objaśnić się dają, aniżeli rzecz, którą objaśnić chcemy, nie są nic warte. Tak np. wywód piękna z absolutnej idei albo z Boga, nie przyda się na nic umiejętności, gdyż absolutna idea może być przeczutą, ale dopiero wtedy umiejętnie

1

Piękno cz. 1

Z rączym piorunu turkotem runął znów kamień zuchwały.  Przed dwoma tysiącami lat Plato obszernie rozwodził się nad pięknem. Ilu uczonych po nim, szczególnie w ostatnich stuleciach pięknem się zajmowało, po krótce przynajmniej wzkazałym. A oto czytamy w jednym z nowszych dzieł estetycznych już cytowanych, w „Estetyce” K. Kostlina r „Musimy to przyznać,